Już niedługo

Data dodania : 2014-09-20

Jestem w szkolnym basenie. Spoglądam na zegarek i widzę, że późna godzina martwię się,że nie mam już powrotnego autobusu, pytam się czy mogę się już zwolnić w nadzieji na jakiś ostatni autobus. Dostałem pozwolenie, więc biegnę po swoje rzeczy i wybiegam ze szkoły Już ubrany. Biegnę na pierwszy przystanek, widzę, że autobus już odjeżdża, więc biegnę na następny przystanek, myślę może zdążę przed nim i jeszcze wsiądę. Czekam na przystanku jakoś nie przyjeżdża. W końcu jakiś pociąg się zatrzymuje, myślę wsiądę może dojadę do domu. Wsiadam i pytam jakiegoś kolesia czy dojadę nim do Kruszewca, on mówi, że jak skręci w drugie lewo to tak. Patrzę, jak jedzie, YESSS skręcił w drugie lewo ja ucieszony czekam, patrzę, a my dojechaliśmy do Francji, myślę cholera co jest? Ale może nie, może on wróci do Polski i dojadę do domu. Chciałem się zapytać kolesia, ale sen się skończył.