Katowice

Data dodania : 2015-08-28

Jechałem do Katowic razem z Górą, Górnicką, Dudą i Sieraczyńskim. Kiedy już dojechaliśmy, musieliśmy przejść na nogach przez "lotnisko". Potem wsiedliśmy do autobusu i jechaliśmy autostradą. Góra nagle wysiadł. Razem z nim zniknęli Duda i Łukasz. Chcieliśmy, żeby Góra wsiadł, ale on się upierał, że nie chce. Dojechaliśmy do jakichś skalistych gór. Weszliśmy do środka i zobaczyliśmy wesołe miasteczko. Nie zdążyliśmy tam wejść, bo nagle zaczęły się Góry rozwalać i wesołe miasteczko się niszczyć. Podobno to przeze mnie i miałem zapłacić 40 tysięcy kary. Zaczęliśmy się ratować. Biegliśmy, pojawiła się woda, zaczęliśmy się topić, ale udało nam się przeżyć. Potem się obudziłem.