Kukiz, wojna i dresiara

Data dodania : 2015-06-28

Wyszedłem z domu na Nowosądeckiej, a tam na zewnątrz stał samochód z Pawłem Kukizem z tyłu. Zaprosił mnie do tyłu i zaczęliśmy jechać w kierunku Białegostoku. Strasznie się cieszyłem/// Byłem ze swoją grupką na placu podobnym do tego za torami u babci. Musieliśmy się schować przed jakąś żrącą substancją. Najpierw znaleźliśmy jakieś kartony, a potem jakiś ziomek zaprosił nas do swojego garażu. Bałem się, że nas zamknie i zacznie się nowy odcinek serialu. Dlatego chciałem jak najszybciej uciec. Wyjrzałem przez garaż i powiedziałem, że jak przymkniemy nos, to możemy jeszcze uciec. Z planu jednak nici, bo ziomek kazał nam zostać. Zaczęła się bowiem wojna z Japonią. Prostopadle do miejsca, w którym naprawdę znajdują się tory, przyjechał pociąg z wagonami, aby zrobić wywózkę. Nie wiem, czy to byli Brytyjczycy czy Japończycy. W wagonach mieli wodę i Nutellę, więc wagony były pełne dzieci. Byłem najpierw na tylnym, ale gdy zobaczyłem, że moi kumple nie wskoczyli do żadnego, to i ja wyskoczyłem. Wylądowałem jednak w kolejnym wagonie. / Zmiana scenerii. Jesteśmy w okupacyjnej sali lekcyjnej. Musieliśmy mówić, gdzie byśmy chcieli siedzieć, a lekcja była prowadzona po angielsku. Pamiętam tylko gościa za mną, który był też w garażu. Był podobny do ziomka z filmiku o Bogu. Powiedział tylko, że by chciał bzyknąć. Zaśmiałem się i chciałem powiedzieć, że jedyne na czym mi zależy to lekcje po polsku, ale się wybudziłem.///// Widziałem z dala Angelę idącą z dresiarą, z którą miałem ostatnio przygodę. Najpierw zacząłem uciekać, ale potem mnie dogoniły i zacząłem gadać z laską