Opieprzę was Zombii!

Data dodania : 2015-12-10

Mieszkałam z rodzinką na przedmieściu w dość podejrzanej okolicy. Niedaleko nas stał sobie opuszczony na pozór dom. Czemu na pozór? Bo miaszkał tam prawdziwy rój zombiaków! Atakowały nas strasznie często, a my broniliśmy sie pieprzem i coca-colą. Nie wiem, czy można dodać coś wiecej. Sen był męczący, bo cały czas kończył nam się pieprz i nie wiedzieliśmy, kiedy spodziewać się następnego ataku. Na koniec już właściwie pamiętam tylko scenkę, która była inna od reszty snu. Do naszego domu przyszło zombiątko- dwuletnia dziewczynka. Nie wiem, po co właściwie przyszła. Kiedy wychodziła, na prógu ją przytaliłam- małe zmumifikowane prawie ciałko. To chyba był optymistyczny akcent na zakończenie symbolizujący, że można się z nimi pogodzić. Hmm...