praca

Data dodania : 2014-07-31

Snilo mi sie, ze zadzwoniono do mnie z wymarzonej pracy, czy chcialabym przyjsc na dzien probny. Zgodzilam sie. Kiedy przyszlam, szefowa wyslala mnie po kawe. Poradzilam sie jakiegos chlopaka w garniturze, jaka wzisc. Poszlam do sklepu i zdaje sie, ze kupilam Jacobsa (a w kazdym razie na pewno jakas kawe w granatowym opakowaniu). Kiedy wrocilam, siedzialam dluzsza chwile sama w naszym biurze. Potem zaczeli sie schodzic inni "pracownicy" (cudzyslow stad, ze niektorzy z nich wydawali mi sie znajomymi mojej mlodszej siostry). Po jakims czasie zjawil sie dosc mlody chlopak (ten sam, ktory doradzil mi ktora kawe wziac) i niedlugo potem zabral nas do drugiego pomieszczenia. Pamietam, ze nawet we dnie troche mnie uderzylo, ze niby to instytucja finansowa, a on rysowal na podlodze samochod i mowil o roznych wartosciach fizycznych zwiazanych z jadacym pojazdem. Potem nadszedl koniec pracy, zjawila sie nasza szefowa i powiedziala mi, ze jestem przyjeta. Przyjechal po mnie tata, a ja dopiero w samochodzie przypomnialam sobie, ze nie wiem na jaka godzine mam przyjechac nastepnego dnia i probowalam spytac o to smsowo chlopaka od kawy. Chwile pozniej sie obudzilam.