Stara klasa

Data dodania : 2014-07-22

jestem w starej klasie. Rozmawiam na normalnej lekcji z ch. Na początku byliśmy ustawieni w dwu rzędzie. Byłem ja ch sasza i kszys. Potem poszliśmy do biurka. Przy biurku robiliśmy jakieś ćwiczenia. Potem przeszliśmy do ćwiczeń których nie miałem. Coś tam głośniej powiedziałem (o cw) i pani angnieszka kazała do niej przyjść. Powiedziała mi że nie ma pytania się po 3 razy która strona. Powiedziałem że nie mam ćwiczeń ale to nie doszło do niej. Dostałem uwagę. Poszedłem do biurka i zacząłem ją rysować. Duży facet i po prawej nazwa ćwiczeń które powiedziała mi pani maria. Ogólnie śmiała się i mówiła że p agniaszka ma okres itp. Dałem uwagę która narysowałem i p agn i powiedziała że takich śmieci nie przyjmuje. Wkurzony z resztą klasy wyszedłem. Przy tych otwieranych drzwiach (były otwarte wszystkie) b i ch walneli krzysia z łokcia. Krzys płakał i biegnąc za b wykrzykiwał różne przekleństwa. Wracając ze szkoły drugim wejściem trafiłem na macka s a szedłem z ch. Wcześniej zastanawiałem się czemu krzysiu taki jest (zacofany) Maciek coś tam mówił, lecz nie pamiętam. Zaczęliśmy żucać się zmienia. Gdy już byliśmy tam gdzie jest wf (na dworze) podszedł jakiś idiota i zaczął rzucać w nas(nie trafiając) ziemię. Potem jakoś piłkę mu wywalił maciek. Gdy biegł po nią zatrzymałem go i zaczęliśmy się okładać. Sprowadziłem go do parteru i nie miał szans. Koniec