Za granicą

Data dodania : 2014-07-07

Musiałem wyjechać z tego kraju. Kilkanaście razy pytałem się co robić. Jadę do ratusza, tam robię co trzeba i w samolot. Na miejscu przyjeżdża po mnie tata. Proste? Nie... zaprowadzili mnie do ratusza. Wielki hol, idę do windy. Są dwie. Jedną pojedyncza druga dwuosobowa. Czekam w kolejce. W końcu pytam faceta po angielsku czy to ta winda i odpowiada po polsku! O dziwo robią tak wszyscy. Jedna grupka nawet zaczyna śpiewać " lechio obiecałaś mi na pewno... " oczywiście przyłączyłem się. Niestety po tym spotkaniu okazało się że z walizką musze jechać sam a kolejka się powiększała. Zmuszony byłem iść schodami które były DZIWNE (coraz węższe). Gdy dotarłem na górę (byłem kobietą) zobaczyłem piękny ratusz! Wielka złotawa kopuła, cała rozświetlona. Żyrandol na którym się zawiesiłem zaniósł mnie na samą górę. Wszyscy ludzie mieli ucztę nad żyrandolem! Zaniosło mnie do rodziny. (Znowu zmieniłem postać) i widziałem jak wielki tort spada niżej, ktoś jeszcze dał brokatu dla efektu. Sam wszedłem do środka szukać go... był tam facet, coś od niego chciałem, wyłożyłem nawet pieniądze. Specjalizował się jak to powiedział w " komiksach o jezusie " jednak filnik przedstawiał lisa który plątał figle innym zwierzetą. Dziwna bajka. Po obejrzeniu wracałem z wszystkimi na dół. Znowu stałem się inna osoba, bohater ten zakochał się w innej dziewczynie, gdy już zapisywał numer na aucie ktoś podszedł i dźgnął go w plecy. Inna osoba powtórzyła to samo. Zaczęło się... uciekał szukać pomocy, biegłem z nim(zmiana znowu) ktoś też do nas dołączył. Nasza pomóc wyglądała na tym że ściągaliśmy swoją uwagę a potem uciekaliśmy wspomagając się głośnymi tymi z meczu co się klika. W końcu zostałem sam z moim wrogiem. 1 vs 1. Leżeliśmy na trawniku i się odkładaliśmy pięściami. Kto wygrał, tego nie wiem. Po tym przyszła grupka dzieci przed którą mnie ośmieszył, na szczęście znalazłem tam swoich. Dostałem propozycję solo z wojtkiem. Super propozycja. Omówiłem to w wielkim białym namiocie z ch. Plan był taki. Przypierdole mu bule i uciekam z moimi ponieważ mój wróg tylko na to czeka... CD będzie???